Hipnotyczny trans – czym jest, jak go rozpoznać i czy naprawdę tracisz kontrolę?

Hipnotyczny trans

Hipnotyczny trans brzmi dla wielu ludzi jak coś pomiędzy snem, utratą przytomności i wejściem do tajnego pokoju w mózgu, gdzie siedzi „podświadomość” w czarnym płaszczu i czeka, aż hipnotyzer wypowie hasło. Popkultura zrobiła z transu coś dziwnego: człowiek ma mieć pusty wzrok, bezwolne ciało, wyłączony rozum, a potem podobno można mu wmówić wszystko. No i właśnie przez takie bzdury masa ludzi albo boi się hipnozy, albo oczekuje od niej cyrku.

A hipnotyczny trans jest czymś znacznie ciekawszym. I dużo bardziej praktycznym.

Trans hipnotyczny to nie sen, nie omdlenie, nie oddanie komuś duszy i nie magiczne odcięcie od świata. To specyficzny sposób organizacji świadomości: uwaga staje się bardziej skupiona, bodźce poboczne schodzą na dalszy plan, a sugestia zaczyna mocniej wpływać na doświadczenie. APA Division 30 definiuje hipnozę jako stan świadomości obejmujący skupioną uwagę, zmniejszoną świadomość peryferyjną i zwiększoną zdolność reagowania na sugestię [1].

Czyli mówiąc po ludzku: w transie hipnotycznym Twój mózg przestaje rozpraszać się na tysiąc rzeczy i zaczyna mocniej iść za konkretnym kierunkiem.

Nie wyłączasz się.

Przestajesz być tak cholernie rozproszony.


Hipnotyczny trans to nie sen

Najczęstszy mit brzmi: „w transie człowiek śpi”. Nie. Czasem wygląda, jakby spał, bo ma zamknięte oczy, wolniejszy oddech, rozluźnioną twarz i mniej reaguje na otoczenie. Ale wygląd zewnętrzny to za mało. Człowiek może wyglądać spokojnie, a w środku mieć intensywną pracę wyobraźni, emocji, pamięci, ciała i sugestii.

Sen to stan, w którym kontakt z bodźcami zewnętrznymi jest mocno ograniczony, a mózg przechodzi przez charakterystyczne fazy snu. Hipnotyczny trans jest inny. Człowiek zwykle słyszy prowadzącego, reaguje na słowa, może odpowiadać, może poruszyć ręką, może wyjść z procesu, może pamiętać część sesji albo całość. Oczywiście czasem ktoś może zasnąć podczas relaksacyjnej indukcji, ale to nie oznacza, że hipnoza jest snem. To oznacza, że zasnął. Tak samo można zasnąć na medytacji, mszy, wykładzie albo nudnym szkoleniu.

Hipnotyczny trans jest bardziej podobny do głębokiego zanurzenia niż do snu. Możesz być bardzo obecny, tylko inaczej. Nie szeroko, nerwowo i kontrolująco, ale selektywnie, głęboko i kierunkowo. To trochę jak moment, kiedy oglądasz film i świat wokół robi się mniej ważny. Wiesz, że siedzisz w pokoju, ale ciało reaguje na historię. Serce przyspiesza, mięśnie się napinają, możesz się wzruszyć. Czy to znaczy, że film ma magiczną moc? Nie. To znaczy, że mózg reaguje na uwagę, obraz, znaczenie i zaangażowanie.

Hipnoza robi z tego narzędzie.


Jak wygląda hipnotyczny trans od środka?

Od środka trans hipnotyczny może być bardzo różny. I to jest ważne, bo wielu ludzi ma błędne oczekiwanie, że trans musi wyglądać jak spektakularne odlecenie. Jeśli nie stracili kontaktu ze światem, nie zobaczyli tunelu światła, nie zapomnieli własnego imienia i nie poczuli się jak mistyczny naleśnik unoszony przez kosmos, to mówią: „chyba nie byłem w hipnozie”.

Bzdura.

Hipnotyczny trans może być lekki. Możesz po prostu czuć większe skupienie, cięższe powieki, spokojniejszy oddech, przyjemne rozluźnienie, mocniejszą wyobraźnię albo dystans do otoczenia. Może być średni: ciało robi się ciężkie albo lekkie, czas zaczyna płynąć inaczej, słowa prowadzącego wchodzą głębiej, a obrazy pojawiają się same. Może być głęboki: pojawiają się zjawiska ideomotoryczne, katalepsja, analgezja, amnezja, silna absorpcja, poczucie automatyczności reakcji albo bardzo wyraźne doświadczenia wewnętrzne.

Ale brak fajerwerków nie oznacza braku transu.

W hipnozie nie chodzi o to, żebyś „odleciał”. Chodzi o to, żeby Twoja uwaga, ciało i wyobraźnia zaczęły pracować w wybranym kierunku. Czasem najbardziej użyteczny trans jest z zewnątrz kompletnie nudny: człowiek siedzi, oddycha, słucha, kiwa głową. Żadnych efektów specjalnych. A potem wstaje i okazuje się, że coś się przesunęło: inaczej czuje ciało, inaczej myśli o problemie, inaczej reaguje na napięcie, ma większy dystans albo większy dostęp do sprawczości.

Nie wszystko, co głębokie, musi wyglądać teatralnie.


Objawy transu hipnotycznego

Nie ma jednej uniwersalnej listy objawów, która działa u każdego. Ludzie różnią się hipnotyzowalnością, stylem wyobraźni, sposobem reagowania na sugestię, poziomem kontroli i doświadczeniem z pracą wewnętrzną. Ale pewne sygnały pojawiają się często.

Typowe objawy transu hipnotycznego mogą obejmować:

  1. zawężenie uwagi,
  2. mniejszą reakcję na bodźce poboczne,
  3. zmianę oddechu,
  4. rozluźnienie mięśni albo specyficzną nieruchomość,
  5. uczucie ciężkości lub lekkości ciała,
  6. zmianę poczucia czasu,
  7. większą obrazowość,
  8. poczucie oddalenia od otoczenia,
  9. łatwiejsze podążanie za sugestią,
  10. automatyczne ruchy palców, dłoni albo głowy,
  11. zmienione odczuwanie bólu, napięcia lub temperatury,
  12. silniejsze emocje albo większy dystans do emocji,
  13. wrażenie, że pewne reakcje „dzieją się same”.

To ostatnie bywa dla ludzi najbardziej zaskakujące. Ręka robi się ciężka, chociaż nie próbujesz jej na siłę napinać. Powieki chcą się zamknąć. Oddech sam zwalnia. Obraz sam przychodzi. I człowiek zaczyna rozumieć, że w jego psychice masa rzeczy i tak działa automatycznie.

Bo trans hipnotyczny nie tworzy automatyzmów z niczego. On odsłania fakt, że automatyzmy już istnieją.

Lęk też często „sam” się odpala. Wstyd sam pali twarz. Gniew sam napina szczękę. Telefon sam ląduje w ręce. Stara reakcja sama wraca w relacji. Tylko tego nie nazywasz transem, bo przywykłeś uważać to za „siebie”.


Trans hipnotyczny a kontrola

Największy lęk brzmi: „czy w transie stracę kontrolę?”. Nie. Nie w takim filmowym sensie, w którym hipnotyzer przejmuje Ci mózg jak haker słabe Wi-Fi. W transie hipnotycznym człowiek nadal ma granice, wartości, reakcje ochronne i możliwość przerwania procesu. Hipnoza nie robi z człowieka kukły.

Ale zmienia się coś subtelniejszego: poczucie kontroli może być inne. Niektóre reakcje mogą być odczuwane jako mniej wymuszone, bardziej automatyczne, płynne albo spontaniczne. I właśnie dlatego hipnoza jest ciekawa. Bo pokazuje, że kontrola nie zawsze polega na spinaniu się i pilnowaniu wszystkiego jak ochroniarz w dyskoncie.

Czasem większy wpływ pojawia się wtedy, kiedy przestajesz wszystko ręcznie kontrolować.

Jeśli ktoś ma problem z lękiem, to często próbuje kontrolować lęk na siłę. Jeśli ma problem ze snem, próbuje zasnąć na siłę. Jeśli ma problem z napięciem, próbuje się rozluźnić na siłę. Efekt? Jeszcze większe napięcie. Hipnotyczny trans może pomóc wejść w inny tryb: nie przepychanie, tylko prowadzenie uwagi. Nie walka z ciałem, tylko sugestia, obraz, rytm, oddech i doświadczenie.

To nie jest utrata kontroli.

To zmiana sposobu sterowania.


Co dzieje się w mózgu podczas transu hipnotycznego?

Nie ma jednego „ośrodka transu” w mózgu. Nie ma przycisku z napisem „hipnoza”. Mózg działa sieciowo, a trans hipnotyczny wiąże się raczej ze zmianą współpracy między różnymi obszarami: uwagą, kontrolą wykonawczą, przetwarzaniem sygnałów z ciała, emocją, bólem i narracją o sobie.

Jedno z ważnych badań fMRI zespołu Davida Spiegela ze Stanforda pokazało u osób wysoko podatnych na hipnozę trzy istotne zmiany w stanie hipnozy: obniżoną aktywność grzbietowej części przedniego zakrętu obręczy, czyli dACC; zwiększoną łączność między lewą grzbietowo-boczną korą przedczołową, czyli DLPFC, a wyspą; oraz zmniejszoną łączność między DLPFC a siecią default mode network [2]. Po ludzku: mniej wewnętrznego skanowania konfliktu, mocniejsze połączenie kontroli uwagi z odczuciami ciała i mniej sprzężenia z samomielącą narracją o sobie.

To dobrze tłumaczy, dlaczego w transie człowiek może czuć się bardziej zanurzony, mniej oceniający i bardziej reagujący na sugestię. dACC można uprościć jako część systemu monitorowania konfliktu i znaczenia bodźców. Jeśli jego aktywność spada, może być mniej tego wewnętrznego: „czy to działa, czy ja dobrze to robię, czy to ma sens, czy mam się czym martwić?”. DLPFC odpowiada między innymi za kontrolę wykonawczą i kierowanie uwagą, a wyspa integruje odczucia z ciała. Jeśli one mocniej współpracują, sugestia może łatwiej przekładać się na odczucie fizyczne: ciężkość, lekkość, spokój, ciepło, dystans, zmianę bólu albo napięcia.

Default mode network to z kolei sieć związana z myśleniem o sobie, wspomnieniami, planowaniem i błądzeniem myślami. Badanie McGeown i współpracowników wykazało, że indukcja hipnotyczna może zmniejszać aktywność w przednich częściach default mode network u osób wysoko podatnych na hipnozę [5]. To może tłumaczyć stan, w którym człowiek przestaje na chwilę mielić „ja, moje problemy, moja historia, moje analizowanie” i zaczyna po prostu doświadczać.

Mniej wewnętrznego pierdolenia.

Więcej bezpośredniego doświadczenia.


Sugestia jest paliwem transu

Sam trans hipnotyczny jest ważny, ale bez sugestii jest jak otwarte drzwi bez kierunku. Sugestia mówi mózgowi, dokąd ma iść uwaga. Może dotyczyć relaksu, ciężkości ręki, zmiany odczucia bólu, spokoju, pewności, snu, nawyku, emocji, wspomnienia albo przyszłego zachowania.

Oakley i Halligan pisali, że sugestia hipnotyczna daje neuronauce poznawczej możliwość badania mechanizmów uwagi, kontroli motorycznej, bólu, przekonań, woli i świadomości [3]. To bardzo ważne, bo pokazuje, że sugestia nie jest tylko „gadaniem”. Sugestia może modyfikować subiektywne doświadczenie, a subiektywne doświadczenie jest tym, w czym człowiek realnie żyje.

Jeśli ktoś mówi: „to tylko sugestia”, to często nie rozumie, jak działa mózg. Słowa, obrazy i znaczenia potrafią zmienić ciało. Jedno zdanie może podnieść ciśnienie. Jedna wiadomość może skręcić brzuch. Jedno wspomnienie może zmienić oddech. Jedna diagnoza może zmienić sposób, w jaki czujesz swoje ciało. Jedno „jesteś bezpieczny” wypowiedziane w odpowiednim stanie może pomóc układowi nerwowemu odpuścić.

Sugestia w transie hipnotycznym jest jak precyzyjna instrukcja dla uwagi, wyobraźni i reakcji. Dobra sugestia nie jest plastikową afirmacją. Nie brzmi: „jesteś zwycięzcą, wszystko jest cudowne”. Dobra sugestia trafia w mechanizm. Jeśli ktoś się boi, nie zawsze mówisz mu: „nie bój się”. Czasem prowadzisz go do doświadczenia, w którym ciało może zauważyć minimalny sygnał bezpieczeństwa. Jeśli ktoś ma napięcie, nie krzyczysz: „rozluźnij się”. Czasem prowadzisz uwagę tak, żeby napięcie mogło zmienić formę.

Trans bez sugestii jest stanem.

Sugestia nadaje temu stanowi kierunek.


Lekki trans hipnotyczny też działa

Wielu ludzi ma obsesję na punkcie głębokiego transu. Pytają: „czy byłem wystarczająco głęboko?”, jakby hipnoza była basenem, a skuteczność zaczynała się dopiero tam, gdzie nie czuć dna. Tymczasem lekki trans hipnotyczny może być bardzo użyteczny. W pracy z relaksem, stresem, koncentracją, autohipnozą, prostymi sugestiami, treningiem mentalnym czy wzmacnianiem zasobów nie zawsze potrzeba spektakularnej głębi.

Lekki trans może wyglądać jak spokojne skupienie. Słyszysz wszystko, myślisz, czasem analizujesz, ale jesteś bardziej skoncentrowany na głosie i doświadczeniu. Możesz mieć wrażenie, że „to chyba zwykły relaks”. I często właśnie dlatego ludzie go lekceważą. A przecież większość codziennych zmian również nie dzieje się przez fajerwerki. Dzieje się przez powtarzalne przesunięcia uwagi i reakcji.

Głęboki trans bywa potrzebny przy bardziej zaawansowanych zjawiskach: analgezji, amnezji, silnych reakcjach ideomotorycznych, pracy z katalepsją, zmianach percepcji albo zjawiskach scenicznych. Ale głębokość nie jest jedynym kryterium wartości. Możesz być bardzo głęboko i nic sensownego z tego nie wynieść. Możesz być lekko zanurzony i dostać sugestię, która realnie zmienia Twoje zachowanie.

Nie chodzi o to, jak bardzo odpłynąłeś.

Chodzi o to, co zostało po powrocie.


Głęboki trans hipnotyczny – co może się pojawić?

Głęboki trans hipnotyczny może być bardziej spektakularny. Ciało może wejść w mocną nieruchomość albo katalepsję. Ręka może zostać w powietrzu bez świadomego wysiłku. Ból może się zmniejszać albo oddalać. Czas może płynąć dziwnie: pięć minut wydaje się godziną albo odwrotnie. Mogą pojawić się żywe obrazy, emocje, wspomnienia, poczucie oddzielenia od problemu, a nawet amnezja części doświadczenia, jeśli była taka sugestia.

Ale trzeba uważać, żeby nie zrobić z głębokiego transu fetyszu. Nie każdy musi go doświadczać. Nie każdy od razu. Nie każdy w każdej sesji. Nie każdy cel go wymaga. Głęboki trans jest narzędziem, nie medalem. Dobry hipnotyzer nie robi z klienta konkursu głębokości. Nie mówi: „jak nie odlecisz, to się nie uda”. To jest głupie i niepotrzebnie wzmacnia presję.

Presja zabija trans.

Im bardziej ktoś próbuje „wejść głęboko”, tym bardziej często stoi z boku i sprawdza: „czy już, czy dobrze, czy działa?”. A ten kontrolujący obserwator potrafi skutecznie utrudnić zanurzenie. Czasem najlepsza instrukcja brzmi: przestań próbować mieć „właściwy trans”. Po prostu pozwól uwadze iść za procesem.

Trans nie zawsze przychodzi wtedy, kiedy go ścigasz.

Czasem przychodzi, kiedy przestajesz go pilnować.


Hipnotyczny trans w codziennym życiu

Trans hipnotyczny nie jest tak egzotyczny, jak się wydaje. Ludzie codziennie wchodzą w stany transowe, tylko ich tak nie nazywają. Kiedy jedziesz samochodem znaną trasą i nagle orientujesz się, że nie pamiętasz kilku ostatnich kilometrów — to jest automatyzm i zawężenie uwagi. Kiedy scrollujesz telefon i „znika” pół godziny — też masz rodzaj transu. Kiedy kłócisz się w głowie z kimś, kto nie jest obecny, i ciało reaguje, jakby rozmowa trwała naprawdę — to też jest potęga wyobraźni i sugestii.

Człowiek jest istotą transową bardziej, niż chce przyznać. Wchodzi w trans pracy, trans lęku, trans wstydu, trans złości, trans zakochania, trans zakupów, trans social mediów, trans cierpienia, trans cudzych opinii, trans własnej narracji. Różnica polega na tym, że hipnoza jest transem celowym. Zamiast dać się prowadzić przypadkowym bodźcom, zaczynasz używać uwagi świadomie.

I tu robi się ciekawie.

Bo jeśli ktoś mówi: „ja nie wierzę w hipnozę”, a potem przez trzy godziny żyje jednym komentarzem z internetu, to mam złą wiadomość: problemem nie jest brak podatności na sugestię. Problemem jest brak świadomości, kto i co tę sugestię wkłada.

Hipnotyczny trans nie jest dziwniejszy niż to, co ludzie robią ze sobą codziennie.

Jest tylko bardziej świadomy.


Czy każdy może wejść w hipnotyczny trans?

Większość ludzi może doświadczać jakiegoś poziomu hipnozy, ale nie każdy reaguje tak samo. Istnieje coś takiego jak hipnotyzowalność, czyli zdolność do reagowania na sugestie hipnotyczne. Jedni wchodzą szybko, głęboko i bardzo obrazowo. Inni bardziej stopniowo. Jeszcze inni potrzebują więcej zaufania, treningu, innego stylu prowadzenia albo mniej presji.

Badania Hoefta i współpracowników wskazują, że wysoka hipnotyzowalność wiąże się z różnicami w łączności funkcjonalnej między obszarami wykonawczymi i uwagowymi, między innymi DLPFC i dACC [6]. To ważne, bo pokazuje, że podatność na hipnozę nie jest „słabą wolą” ani głupotą. To zdolność układu nerwowego do określonego rodzaju skupienia, absorpcji i reagowania.

Niektórzy ludzie nie wchodzą w trans, bo próbują udowodnić, że nie wejdą. Siedzą jak kontroler jakości i sprawdzają: „czy on mnie zahipnotyzuje?”. Tylko że hipnoza nie jest walką hipnotyzera z klientem. To nie przeciąganie liny. To współpraca. Jeśli jedna część człowieka chce wejść, a druga stoi z rękami założonymi i mówi: „no dawaj, pokaż, co potrafisz”, to proces będzie trudniejszy.

Trans hipnotyczny nie polega na byciu pokonanym.

Polega na zgodzie na doświadczenie.


Czy można utknąć w transie?

Nie. To jeden z bardziej filmowych lęków. Człowiek nie zostaje uwięziony w transie jak w windzie między piętrami. Jeśli prowadzący przestanie mówić, większość osób albo sama wyjdzie ze stanu, albo przejdzie w zwykły relaks, albo zaśnie i się obudzi. Hipnotyczny trans nie jest dziurą w rzeczywistości, z której trzeba kogoś wyciągać zaklęciem.

Oczywiście po głębokiej sesji ktoś może czuć się przez chwilę senny, zamyślony, rozluźniony albo emocjonalnie poruszony. Dlatego dobry prowadzący robi wybudzenie, orientację, sprawdzenie stanu i nie wyrzuca człowieka z fotela jak paczki z sortowni. Ale „utknięcie” w hipnozie to mit.

Dużo bardziej realne jest coś innego: człowiek może utknąć w codziennym transie lęku, wstydu, niskiej samooceny, poczucia winy albo wiecznego analizowania. I w tym ludzie potrafią tkwić latami.

Tego bym się bał bardziej.


Hipnotyczny trans a bezpieczeństwo

Hipnotyczny trans jest zasadniczo bezpieczny, jeśli jest prowadzony odpowiedzialnie, z jasną zgodą, bez przekraczania granic i bez wciskania człowiekowi bzdur. Problemem nie jest sam trans. Problemem może być niekompetencja prowadzącego, brak etyki, praca z ciężką traumą bez przygotowania, sugestywne grzebanie w pamięci, obietnice cudów albo mieszanie hipnozy z okultyzmem i pseudoterapią.

Trans zwiększa podatność na sugestię, więc słowo prowadzącego ma znaczenie. Nie wolno tego traktować jak zabawy. Jeśli ktoś w transie słyszy: „Twoja podświadomość pokaże Ci prawdę o traumie”, można niechcący wejść na teren fałszywych wspomnień. Pamięć nie działa jak kamera, a sugestywne pytania mogą wpływać na to, co człowiek uzna za wspomnienie. Dlatego odpowiedzialna hipnoza wymaga precyzji, a nie ego.

Bezpieczeństwo w hipnozie oznacza kilka prostych rzeczy: osoba wie, co się będzie działo; zgadza się; może przerwać; sugestie są zgodne z celem; prowadzący zna granice swoich kompetencji; nie obiecuje cudów; nie robi z hipnozy duchowego albo terapeutycznego młotka do wszystkiego.

Hipnoza jest mocna.

Właśnie dlatego trzeba ją prowadzić trzeźwo.


Po co wchodzić w hipnotyczny trans?

Po to, żeby pracować z poziomem, do którego sama racjonalna gadka często nie dochodzi. Możesz wiedzieć, że nie ma się czego bać, a ciało dalej się boi. Możesz wiedzieć, że jesteś kompetentny, a i tak zamierać przed wystąpieniem. Możesz wiedzieć, że trzeba odpuścić, a dalej mielić temat w głowie. Możesz wiedzieć, że dany nawyk Ci szkodzi, a i tak go powtarzać.

Wiedza jest ważna. Ale wiedza to nie zawsze zmiana.

Hipnotyczny trans pozwala pracować jednocześnie z uwagą, obrazem, ciałem, emocją, znaczeniem i sugestią. Można go wykorzystać w pracy ze stresem, lękiem, bólem, snem, nawykami, pewnością siebie, wystąpieniami, sportem, koncentracją, relaksem, autohipnozą i zmianą reakcji emocjonalnych. Nie dlatego, że trans jest magiczny. Dlatego, że człowiek nie zmienia się wyłącznie przez logiczne argumenty.

Czasem trzeba wejść w stan, w którym stary wzorzec traci monopol.

I właśnie tu hipnotyczny trans ma sens.


Hipnotyczny trans a autohipnoza

Autohipnoza to umiejętność samodzielnego wchodzenia w stan hipnotycznego skupienia i używania sugestii dla siebie. To może być jedno z najbardziej praktycznych zastosowań hipnozy. Nie musisz za każdym razem mieć hipnotyzera obok. Możesz nauczyć się regulować oddech, kierować uwagę, wzmacniać spokój, przygotowywać się mentalnie, pracować z napięciem i budować nowe reakcje.

Autohipnoza nie polega na tym, że sam siebie oszukujesz. Polega na tym, że przestajesz być biernym odbiorcą przypadkowych sugestii. Bo cały dzień jesteś sugerowany: reklamami, wiadomościami, ludźmi, wspomnieniami, własnym dialogiem wewnętrznym, social mediami, lękiem, kulturą, rodziną, rynkiem i tym całym hałasem świata. Autohipnoza jest próbą odzyskania kierownicy.

Proste wejście w autohipnozę może wyglądać tak: wybierasz jeden punkt, uspokajasz oddech, zawężasz uwagę, liczysz w dół, pozwalasz ciału wejść w ciężar albo lekkość, a potem powtarzasz konkretną sugestię, która jest realistyczna i przyjmowalna. Nie: „jestem bogiem sukcesu”. Raczej: „z każdym oddechem łatwiej wracam do spokoju”, „mogę zrobić jeden konkretny krok”, „moje ciało uczy się puszczać napięcie”, „ta myśl nie musi mną rządzić”.

Mało spektakularne?

Może.

Ale skuteczne rzeczy często są mniej teatralne, niż ego by chciało.


Największe mity o hipnotycznym transie

Pierwszy mit: „W transie tracisz kontrolę.” Nie. Możesz doświadczać reakcji jako bardziej automatycznych, ale to nie oznacza, że hipnotyzer przejął Twoją wolę.

Drugi mit: „Jeśli wszystko słyszę, to nie jestem w transie.” Bzdura. W hipnozie możesz słyszeć, myśleć, pamiętać i nadal być w transie. Hipnoza nie wymaga odcięcia świadomości.

Trzeci mit: „Trans musi być głęboki, żeby działał.” Nie zawsze. Lekki i średni trans mogą być bardzo użyteczne, szczególnie w pracy z relaksem, stresem, koncentracją i sugestią.

Czwarty mit: „Tylko słabi ludzie wchodzą w trans.” Nie. Hipnotyzowalność nie jest słabością. Często wiąże się z absorpcją, wyobraźnią i zdolnością kierowania uwagą.

Piąty mit: „Hipnotyczny trans jest nienaturalny.” Nie. Ludzie codziennie wchodzą w różne stany transowe. Hipnoza po prostu robi to celowo i z określonym kierunkiem.

Szósty mit: „Hipnoza działa tylko wtedy, gdy ktoś w nią wierzy.” Wiara w sensie religijnym nie jest konieczna. Ważniejsze są zgoda, oczekiwanie, zaangażowanie, koncentracja i gotowość do podążania za sugestią. Sceptyk też może wejść w trans, jeśli nie walczy z procesem tylko po to, żeby wygrać własny zakład.


Hipnotyczny trans w jednym zdaniu

Hipnotyczny trans to stan skupionej, zawężonej uwagi i zwiększonej reakcji na sugestię, w którym mózg może inaczej organizować ciało, emocje, wyobraźnię, pamięć, ból, napięcie i zachowanie.

Czyli krócej: trans hipnotyczny to nie utrata siebie.

To wejście głębiej w te mechanizmy, które i tak codziennie Tobą sterują.

I może właśnie dlatego hipnoza bywa tak niewygodna. Bo pokazuje, że nie jesteś tak racjonalny, jak myślisz. Że Twoje ciało reaguje na obrazy. Że słowa zmieniają stan. Że uwaga jest jak latarka: tam, gdzie świecisz, tam mózg zaczyna budować doświadczenie. Że wiele Twoich reakcji nie jest „Tobą”, tylko starym programem, który powtarza się, bo nikt go nie zatrzymał.

Hipnotyczny trans nie jest ucieczką od rzeczywistości.

Dobrze użyty jest sposobem, żeby przestać być niewolnikiem przypadkowych sugestii i zacząć świadomie kierować tym, co do tej pory kierowało Tobą po cichu.

 

Współpraca indywidualna i szkolenia dla firm : oproblemachinaczej.pl/wspolpraca

 

Przypisy / bibliografia

[1] APA Division 30 — definicja hipnozy
Elkins, G. R., Barabasz, A. F., Council, J. R., & Spiegel, D. (2015). Advancing Research and Practice: The Revised APA Division 30 Definition of Hypnosis. International Journal of Clinical and Experimental Hypnosis, 63(1), 1–9.
Link PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25365125/
APA Division 30: https://www.apadivisions.org/division-30/about
Źródło definiuje hipnozę jako stan świadomości obejmujący skupioną uwagę, zmniejszoną świadomość peryferyjną i zwiększoną zdolność reagowania na sugestię.

[2] Stanford / David Spiegel — aktywność i łączność mózgu w hipnozie
Jiang, H., White, M. P., Greicius, M. D., Waelde, L. C., & Spiegel, D. (2017). Brain Activity and Functional Connectivity Associated with Hypnosis. Cerebral Cortex, 27(8), 4083–4093.
Link PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27469596/
Link Oxford Academic: https://academic.oup.com/cercor/article/27/8/4083/3056452
Badanie opisuje m.in. obniżoną aktywność dACC, większą łączność DLPFC–insula i mniejszą łączność DLPFC–DMN podczas hipnozy.

[3] Sugestia hipnotyczna i neuronauka poznawcza
Oakley, D. A., & Halligan, P. W. (2013). Hypnotic suggestion: opportunities for cognitive neuroscience. Nature Reviews Neuroscience, 14, 565–576.
Link PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23860312/
Link Nature: https://www.nature.com/articles/nrn3538
Autorzy omawiają, jak sugestia hipnotyczna pozwala badać mechanizmy uwagi, kontroli motorycznej, bólu, przekonań i woli.

[4] Hipnoza i default mode network — aktywność przednia DMN
McGeown, W. J., Mazzoni, G., Venneri, A., & Kirsch, I. (2009). Hypnotic induction decreases anterior default mode activity. NeuroImage, 47(4), 1674–1682.
Link PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19782614/
Link ScienceDirect: https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1053810009001391
Badanie pokazało, że indukcja hipnotyczna może zmniejszać aktywność przednich części default mode network u osób wysoko podatnych na hipnozę.

[5] Hipnotyzowalność i funkcjonalna łączność mózgu
Hoeft, F., Gabrieli, J. D. E., Whitfield-Gabrieli, S., Haas, B. W., Bammer, R., Menon, V., & Spiegel, D. (2012). Functional Brain Basis of Hypnotizability. Archives of General Psychiatry, 69(10), 1064–1072.
Link PDF: https://escholarship.org/content/qt6nd8p7bw/qt6nd8p7bw.pdf
Badanie wskazuje na związek wysokiej hipnotyzowalności z funkcjonalną łącznością między obszarami uwagowo-wykonawczymi, m.in. DLPFC i dACC.

[6] Przegląd funkcjonalnych zmian aktywności mózgu w hipnozie
Wolf, T. G., i in. (2022). Functional Changes in Brain Activity Using Hypnosis: A Systematic Review. Brain Sciences, 12(1), 108.
Link PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35053851/
Link MDPI: https://www.mdpi.com/2076-3425/12/1/108
Przegląd omawia badania fMRI, PET, EEG i inne wyniki dotyczące funkcjonalnych zmian aktywności mózgu

Hall of Fame OPINIE

Mateusz "Don Diego" Kubiszyn - 3 krotny Mistrz Świata K1, Gromda Champion
"Jestem człowiekiem wielozadaniowym i mam na głowie sporo obowiązków: praca strażaka, prowadzenie działalności gospodarczej oraz dodatkowo uprawiam sport zawodowy (sporty walki). Natłok obowiązków, towarzyszący temu stres powodowały narastające zmęczenie i zaniedbywanie obowiązków. Współpraca z Bartkiem polegała przede wszystkim na nauce efektywnego odpoczynku i regeneracji podczas popołudniowych drzemek. Już od pierwszej sesji poczułem różnicę, nauczyłem się zasypiać szybko (co wydłużyło całkowity czas snu) i widzę poprawę w efektywności moich działań w życiu codziennym."
Sprawdź
Krzysztof Rzeźnik - Właściciel GPPH
"Bartek ma naprawdę mega podejście i potrafi trafnie rozwikłać sedno każdego aspektu, który razem poruszamy. Po spotkaniach z nim wychodzi się z gotowym i poukładanym w głowie planem działania. Spotkania są bardzo rzeczowe, oparte na praktycznych przykładach i na jego szerokiej wiedzy. A co też ważne - jeśli wie wcześniej o tematach do opracowania - jest zawsze do nich bardzo dobrze przygotowany. Bartek to osoba która naprawdę angażuje się w drugiego człowieka i pomaga spojrzeć na procesy myślowe oraz działania z różnych perspektyw, czyniąc podejmowanie decyzji o wiele bardziej świadomym. Często jest tak, że sami wiemy czego chcemy, a odpowiedzi są w nas - a Bartek jest tą osobą, która wybitnie pomaga z tego korzystać"
Sprawdź
Dawid Malczyński - YouTuber i Biznesmen
"Mega profesjonalista, z indywidualnym podejściem! Pracowaliśmy razem 3 miesiące i po każdej sesji czułem olbrzymią poprawę swojego mentalu! Polecam z całego serca!"
Sprawdź
Wiesław Piechota - Właściciel GPPH
"Dzięki współpracy z Bartkiem wróciłem do swoich starych, dobrych nawyków - takich jak np. codzienne czytanie książek. Spotkania z nim pomogły mi uporządkować sposób działania oraz zarządzanie czasem, dzięki czemu mogę bardziej świadomie podchodzić do codziennych wyzwań - zarówno zawodowych, jak i prywatnych. Dzięki temu mogę dużo skuteczniej kontynuować swój rozwój osobisty i zawodowy oraz podejmować decyzje z większym spokojem i pewnością."
Sprawdź
Katarzyna Jakubowska - Rekordzistka Guinnessa i Mistrzyni Polski
"Bartłomiej Florek to osoba z niewiarygodnym doświadczeniem! Bartek przygotowywał mnie mentalnie do Rekordu Guinnessa w kontakcie całego ciała z lodem. Miałam kilka sesji autohipnozy. Podczas ustanawiania rekordu byliśmy w kontakcie telefonicznym. Kiedy gasło mi słoneczko Bartek przywracał mi jego blask. To niesamowita osoba działająca cuda. Mój rekord jest również rekordem Bartka! Dziękuję bardzo za pokazanie mi jak można zrobić więcej niż nam się wydaje."
Sprawdź
Krzysztof Gąsior - Co-founder SmartLunch.pl
"Wyszedłem z naszych sesji tak naładowany energią, że moje cele boją się mnie, a nie ja ich :) Bartek nie tylko otworzył mi oczy, ale i kopnął w tyłek – w najlepszym możliwym sensie. Polecam każdemu kto chce działać."
Sprawdź
Rafał Włodarczyk
"Siemanko, jak powiedziałem tak zrobiłem, wróciłem na zawody rok później i rozjebałem. Nawet wykręciłem rekord Niemiec. Niezmiennie dzięki bo ten sukces po części jest dzięki Tobie. W głowie do dziś mam mental wypracowany przy Twoich wskazówkach, bo to nie było szczęście tylko moja ciężka praca."
Sprawdź
Łukasz Szpunar - 5x Rekordzista Guinnessa
„Jeśli chodzi o rozwój osobisty, przerabiałem wiele technik i programów, których jest mnóstwo na rynku. Czasem wszystkiego jest tak dużo, że ciężko wybrać to, co będzie dla Ciebie najskuteczniejsze. Tak właśnie było w moim przypadku. Już od pierwszej sesji u Bartka, wiedziałem że dobrze trafiłem, bo wybrał dla mnie narzędzia, które będą najbardziej skuteczne w tym, co chce osiągnąć... A praca z moją podświadomością podczas transu hipnotycznego, była dopełnieniem tego, czego potrzebowałem. Uprawiam bardzo świeży i ciężki sport jakim jest morsowanie wyczynowe. Polega to na spędzeniu jak największej ilości czasu w balii z wodą i lodem, która ma zbliżoną temperaturę 0 stopni. Mój wynik zależy od mojej silnej woli, ale również bariery bezpieczeństwa. Bo gdy temperatura ciała spadnie za nisko, to udział w tym momencie się kończy. Muszę tak pokierować swoim organizmem, by w tym dyskomforcie znalazeźć komfort i wtedy temperatura się utrzyma, a mój organizm będzie pracował jak szwajcarski zegarek. Ćwiczenia pracy nad umysłem oraz hipnoza, pozwoliła mi osiągnąć rewelacyjny czas 4 godzin. A Bartek jest jednym z ojców tego sukcesu. Polecam serdecznie. Jest to jeden z najlepszych trenerów mentalnych w Polsce jakich poznałem.”
Sprawdź
Paweł Kaczmarczyk - Druga Strona Medalu
"Świetne podejście do klienta, dobranie narzędzi do pracy i potencjalnych rozwiązań problemów. Dzięki Bartkowi dowiedziałem się, że narcyzm nie musi być wadą i można używać go mądrze!"
Sprawdź
Wiktoria Pleśniak - 5x Mistrzyni MMA Polska 2024/25
"Współpracę z Bartkiem zaczęłam dość niedawno, natomiast już widzę efekty naszych spotkań. Z jego pomocą udało mi się wywalczyć 2 złote medale na Mistrzostwach Polski No Gi oraz 10-tych Mistrzostwach Mma Polska. Profesjonalne podejście, skuteczne metody dzięki którym możemy osiągać niesamowite rezultaty. Naprawdę polecam każdemu, kto poszukuje wsparcia w procesie samorozwoju i osiągania celów! :)"
Sprawdź
Waldemar Piotrowski - Prezes Zarządu JOBFORME
"Szkolenie biznesowe obejmujące zagadnienia marketingu, odporności na stres, zarządzania czasem oraz radzenia sobie z wyzwaniami oceniamy bardzo pozytywnie. Było ono nie tylko merytoryczne, ale również dostosowane do potrzeb naszego kilkunastoosobowego zespołu. Bartek wykazał się profesjonalnym podejściem, świetnie angażując uczestników i tworząc atmosferę sprzyjającą nauce oraz otwartej dyskusji. Przekazana wiedza była praktyczna i oparta na konkretnych przykładach, co ułatwia jej zastosowanie w codziennej pracy. Szczególnie doceniliśmy sposób prowadzenia warsztatów – były one dynamiczne, interaktywne i dostarczały wielu inspiracji. Całość przebiegła sprawnie, a program szkolenia został zrealizowany w ciekawy i przemyślany sposób. Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów, a zdobyte umiejętności na pewno przełożą się na jeszcze lepsze wyniki w naszej działalności. Polecamy to szkolenie każdemu, kto chce rozwijać swój zespół w obszarze kluczowych kompetencji biznesowych."
Sprawdź
Oskar Poźniak - Mistrz Polski MMA 2023
"Współpracuje z Bartkiem już od dłuższego czasu i od tego momentu realizuje wszystkie swoje cele w 100%! Bartek z jego hipnozą oraz rozpisywaną przez niego dietą, okazał się ostatnim niezbędnym elementem w moich przygotowaniach. Podczas naszej współpracy stoczyłem 7 walk, z czego wygrałem wszystkie i podczas tego procesu zdobyłem tytuł Mistrza Polski. Pozytywne skutki naszej współpracy da się również odczuć w życiu codziennym -  większą pewność siebie, samodyscyplina czy kontrola nad emocjami. Dzięki Bartek jeszcze raz i serdecznie polecam tego gościa!"
Sprawdź
Maciej Nowak - Wiceprezes MTM
"Bartłomiej, znany mi bardziej jako „Łysy Magik”, to człowiek o niesamowitej cierpliwości i wyjątkowej zdolności czytania ludzi. Już po pierwszych chwilach naszej znajomości wiedziałem, że mogę mu zaufać. To właśnie ta intuicja i profesjonalizm sprawiły, że poczułem się pewnie, wiedząc, że wszystko, czym się z nim dzielę, zostanie między nami. Do tej pory miałem przekonanie, że ludzie zajmujący się takimi tematami ograniczają się do słuchania, by potem wystawić rachunek i zapisać na kolejną wizytę. Bartek pokazuje, że można to robić inaczej. To człowiek godny zaufania, który nie tylko wskazuje właściwą drogę, ale przede wszystkim daje „wędkę” – to od nas zależy, jak ją wykorzystamy. Jeśli ktoś zastanawia się nad wyborem osoby, która będzie prawdziwym przewodnikiem, a nie tylko „profesjonalistą z wysokim cennikiem”, polecam Bartka z całego serca. To człowiek, który zaangażowaniem i troską wyprzedza wielu – nawet po godzinach potrafi zapytać, jak się czuję, lub rzucić zdanie, które rozważam potem przez cały dzień."
Sprawdź
Krzysztof Chodakowski - Doradca Ubezpieczeniowy UK
"Zaczynam rozumieć" - czyli krótka recenzja co przyniósł mi mentoring z Bartkiem. Zrozumiałem, że większość problemów - kreujemy sami lub wyolbrzymiam je bardziej niż to potrzebne. Moje podejście do życia całkowicie się zmieniło, a na problemy zacząłem reagować śmiechem lub "challenge accepted" niż złością i obwinianiem się - jak to było dotychczas. Po pierwszej rozmowie z Bartkiem zainspirowałem się. Po drugiej obudziłem, a po trzeciej utwierdziłem, że nie ma elixiru na szczęście - i tylko my sami decydujemy czy będziemy szczęśliwi czy nie. Niby to wiemy, a problem jest w tym - że tak naprawdę szczerze w to nie wierzymy. Na początku obawiałem się, że tylko sobie luźno rozmawiamy o wszystkim i niczym, ale latając z Bartkiem po tematach od mojego biznesu po moje życie prywatne - wszystko jak puzzle zaczęło łączyć się w całość. Myślałem, że otrzymam jakieś "rady i wskazówki" co i jak... lecz najlepsze w tym mentoring'u było to, że doszedłem do wszystkiego sam... czyli zgaduję, że taki niecny plan na mnie był uknuty od początku. PS. Do hipnozy podchodziłem z lekkim uśmiechem i mało poważnie... ale po pytaniu od znajomego po sesji z Bartkiem: " Ty jesteś jakiś zahipnotyzowany? " w czasie bardzo stresowej i trudnej sytuacji pomyślałem " chyba działa ".
Sprawdź
Przemysław
"Pisałem wcześniej już kilkukrotnie do Ciebie w sprawie porad i problemów ale teraz przychodzę nie z problemem a z podziękowaniem, ponieważ zdrowieje, moja relacja z samym sobą zaczyna zdrowieć. Zacząłem się tworzyć na nowo dzięki Twoim filmom, autohipnozom, rozmowy przez telefon którą odbyliśmy chyba z 2 lata temu, którą sam zaproponowałeś wtedy, takie szybkie 15 minut darmo. Zacząłem zauważać, że to nie otoczenie było i jest problemem ale to ja byłem problemem a dokładniej mówiąc, to moje myśli były problemem, to one mnie blokowały i były w mojej głowie przez wiele lat. Dotarło do mnie, że sam fakt, że doświadczałem przemocy psychicznej oraz emocjonalnej od własnych rodziców, którzy byli toksyczni sprawiło, że te myśli i blokady były w głowie ale już nie jestem od bardzo dawna tym małym dzieckiem, tym małym chłopcem, który się boi tego wszystkiego co mu rodzice robili i nie ma to już znaczenia obecnie. Wystawiam się na to z czym dotychczas miałem problemy, czy to reakcję ciała poprzez drżenie w określonych sytuacjach, czy to określone sytuację w których się znajduję i mnie triggerują to ja robię na przekór i działam mimo to. To jest to o czym niejednokrotnie mówiłeś, ekspozycja na dyskomfort itd, to kurwa działa w praktyce serio. Byłem tak podekscytowany samą myślą o tym, że doszedłem do pewnych przemyśleń, dzięki którym zrozumiałem bardzo wiele rzeczy, które obecnie ułatwią mi funkcjonowanie codzienne, że wziąłem i zacząłem pisać do Ciebie tego e-maila z podziękowaniem i jestem mega wdzięczny za robotę którą robisz 🔥💪🏻 bo gdybym na Ciebie nie natrafił to nie wiadomo co by było."
Sprawdź
Szymon Ostrowski - MMA Fighter
"Hipnoterapia u Bartka była strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o zmniejszenie stresu przed zawodami i walkami. Już po pierwszej sesji zauważyłem, że czuję się dużo spokojniejszy, bardziej opanowany i pewniejszy siebie. Pomogło mi to nie tylko lepiej radzić sobie z presją, ale też skupić się na swoich celach i rozwoju aby osiągać lepsze wyniki. Co ważne, zawsze mogę liczyć na pełne wsparcie ze strony Bartka, zarówno w trudniejszych chwilach, jak i wtedy, kiedy wszystko idzie zgodnie z planem – jest to niesamowicie przydatne i motywujące. Dzięki hipnoterapii z Bartkiem nauczyłem się lepiej radzić sobie z wyzwaniami w sporcie, dodatkowo wyciągać z życia jeszcze więcej, a wiedza która została mi przekazana zostanie ze mną na długo. Serdecznie polecam każdemu."
Sprawdź
Krystian Zupa - Profesjonalny jeździec, Menadżer stadnin koni
"Bartek ma profesjonalne podejście do klienta i świetny kontakt. Jest otwarty i holistycznie podchodzi do problemów. Stara się zrozumieć i doradzić, a nie wygłaszać tezy bez poparcia. Praca z nim już od pierwszego spotkania zmienia punkt widzenia i wrzuca myślenie na nowe tory."
Sprawdź
Mariusz - Lider Branży Stomatologicznej
"Bartka znam od pół roku. Zaczęliśmy od hipnozy, a potem przeszliśmy do pracy nad moim nastawieniem do biznesu i mogę szczerze powiedzieć, że odkąd poznałem Bartka, moje życie zmieniło się na lepsze. Zmiana o 300%. Obecnie pracujemy dużo nad moim mentalem. Bartek potrafi w ciągu godziny szybko zdiagnozować co, komu dolega i podpowiedzieć różne praktyczne rozwiązania. Polecam z całego serca."
Sprawdź
Arkadiusz Kaszuba - Low-kick World Champ / Pro MMA Fighter
"Podejście mentalne do życia i sportu jest bardzo ważne. Wszystko zaczyna i kończy się w naszej głowie. Praca nad mentalem i ciałem? Tylko u tego Gościa. Wspólnie robiliśmy mój limit wagowy przed EFM 2."
Sprawdź
Bartosz Rewera - Pro MMA Fighter
"Nie sądziłem, że hipnoza może być tak skuteczna i mimo, że pracujemy nad rzeczami związanymi z moim podejściem do walk, to rykoszetem dostaję chociażby moja samokontrola i podejście do życia. Pracujemy razem również na płaszczyźnie dietetycznej. Robienie wagi nigdy nie było tak proste."
Sprawdź
Łukasz Smarzyński - Bokser
"Należę do ludzi dla których doba jest o wiele za krótka. Dwunastogodzinna zmiana nad grillem, po 22 trening, a każdą wolną chwilę staram się poświęcić rodzinie i efektem tego jest przemęczenie, które w oczywisty sposób odbierało mi chęci do dalszej pracy, co skutkowało moim zaangażowaniem na 50% i brakiem progresu, a wręcz spadkiem wszelkich wyników. Ok. pół roku temu rozpocząłem współpracę z Bartłomiejem Florkiem, początkowo bardzo sceptycznie i z lekkim uśmiechem podchodziłem do tematu hipnozy jednak po namyśle stwierdziłem „co mi tam" I spróbowałem. Bartek okazał się naprawdę spoko gościem, który bardzo chętnie odpowiedział na wszelkie pytania, a także dopytał o wszystko nad czym chciałabym pracować. No i się zaczęło, po wstępie rozpoczęliśmy pierwszą sesję hipnotyczną w ciągu ok. godziny w bardzo przyjemnym stanie głębokiej relaksacji rozpocząłem pracę nad tym co chciałbym zmienić w swoim boksie, a efekty odczułem już w kolejnej walce. Warto spróbować."
Sprawdź
Daniel Bastrzyk
"Cześć Bartek, jeszcze raz chcę ci podziękować, widzę coraz więcej pozytywnych zmian, wygrałem z prokrastynacją, dodatkowo stałem się konfliktowy, z cichego chłopca do bicia stałem się gościem który nie ma problemu powiedzieć, nie, będzie pomojemu, to mi nie pasuje, lub spierdalaj, nie mam problemu z wywoływanie konfliktów gdy ktoś przekracza moje granice lub mnie nie szanuje, i nie dlatego że stało się to proste bo nie stało nadal jest stresujące ale mam to w dupie bo albo strach rucha cię albo ty go, stałem się dużo bardziej samo sterowny, długo by wymieniać, narazie to tylko początek bo ja się dopiero rozkręcam, Dzięki wielkie za twoją pomoc, "pozwól sobie", i "rób to tylko codziennie"
Sprawdź
Olaf Meller
"Jeśli chcesz: - Porozmawiać o swoich traumach z dzieciństwa - Przedyskutować swoje relacje z rodzicami i pozastanawiać się dlaczego jesteś taki a nie inny - Małymi krokami zacząć wyciszać swoje demony, szukać spokoju, a najlepiej znieczulenia od tego strasznego, ciężkiego życia… To poszukaj innego specjalisty ;) ALE. Jeśli chcesz dogadać się ze swoimi demonami. Umieć je wykorzystać tak żeby być na maksa skuteczny w swoim życiu. Wszystko jedno czy w sferze zawodowej czy osobistej. Jeśli chcesz czerpać z życia tyle ile się da. Omijać kompromisy i przeszkody. Pewnym siebie sięgać po swoje marzenia z uśmiechem na ustach. …To umów się na mentoring do Bartka. I lepiej się pospiesz, bo nie wiem czy w Polsce znajdziesz drugiego tak profesjonalnego i skutecznego gościa."
Sprawdź
Radosław Jasiński
"Siemanko. Muszę Ci podziękować za pracę którą wykonałeś, tak naprawdę od serca. Fajnie jest stawiać na swoim i być niezależnym, oraz nie mieć ciągle w głowie starej traumy. Jedynie szkoda że nie trafiłem do Ciebie parę lat temu. Robisz zajebistą robotę"
Sprawdź
Rafał
"20.02 odbyłem sesje, laczem video z mieszkania, która dotyczyła mojego leku przestrzennego. Bałem się tzw. dziurawej podłogi, czyli widzieć przestrzeń pod sobą. 28.02 sprawdziłem i powiem... pomogło. Wszedłem na most wiszący Blackforest Line. Z małym wsparciem kolegi i nierozglądajac się zbytnio w dół :) przeszłem i wróciłem. Nawet się nie pociłem. Wiadomo musiałem się trzymać poręczy i nie było zafajnie kiedy bujało mostem ale najważniejsze... nie czułem jak wcześniej strasznego lęku i nie miałem uczucia "zaciśniętej" klatki piersiowej. Przy końcach nawet puszczałem poręcz:) jeszcze pewnie kilka takich akcji i może będzie dobrze :)"
Sprawdź
Tomek Sornat
"Jestem zadowolony z materiałów do autohipnozy Bartka Florka. Jego podejście do procesu hipnotycznego jest niesamowicie skuteczne i inspirujące. Jego głos płynnie wprowadza mnie w podróż do głębokiego relaksu i transformacji. Materiały są pełne pozytywnej energii i motywacji. Dzięki nim mogłem odkryć nowe poziomy świadomości i zastosować hipnoterapię do własnego rozwoju i doświadczenia wewnętrznej transformacji. Jego technika skupia się na pozytywnych aspektach życia, samoulepszaniu i osiąganiu harmonii wewnętrznej. Czułem nieomal jego fizyczną obecność, wsparcie do działania po każdej sesji autohipnozy. Nagrania są skonstruowane w sposób budujący zaufanie i zapewniają bezpieczne i przyjemne doświadczenie hipnotyczne. Kto szuka sposobów na poprawę swojego samopoczucia, uwolnienie od stresu i rozwinięcie swojego potencjału znajdzie w nich nieocenioną pomoc."
Sprawdź
Kinga
"Pełen profesjonalizm. Rewelacyjny człowiek świetna współpraca. Jestem mega wdzięczna że tu trafiłam i polecam każdemu z całego serca 💜"
Sprawdź