Szkoła hipnoterapii – jak wybrać kurs hipnozy i nie dać się nabić w butelkę?

Szkoła hipnoterapii

Szkoła hipnoterapii brzmi poważnie. Trochę jak wejście do tajnego zakonu ludzi, którzy po dwóch weekendach potrafią spojrzeć komuś głęboko w oczy i „przeprogramować podświadomość”. Problem w tym, że rynek hipnozy jest dziś mieszaniną rzeczy wartościowych, przeciętnych, przereklamowanych i kompletnie odklejonych. Masz kursy kliniczne, kursy rozwojowe, kursy sceniczne, szkolenia z hipnoterapii, kursy hipnozy konwersacyjnej, programy online, certyfikaty po weekendzie, szkoły kilkuletnie i ludzi, którzy po przeczytaniu dwóch książek nagle stają się „mistrzami podświadomości”.

No i teraz człowiek, który chce nauczyć się hipnozy, zadaje normalne pytanie: jak wybrać szkołę hipnoterapii i nie wejść w kabaret?

Bo sama nazwa „szkoła” niczego jeszcze nie gwarantuje. Certyfikat też nie. Ładna strona też nie. Zdjęcie prowadzącego z mikrofonem, świecą, wahadełkiem albo uduchowionym wzrokiem również nie. W hipnozie liczy się praktyka, etyka, rozumienie mechanizmów, umiejętność pracy ze stanem, słowem, ciałem, sugestią i człowiekiem. A tego nie nauczysz się wyłącznie z prezentacji PowerPoint, nawet jeśli ktoś dorzuci do niej złote logo i dyplom na grubym papierze.

Dobra szkoła hipnoterapii powinna robić jedną rzecz: uczyć realnej pracy z człowiekiem. Nie tylko definicji. Nie tylko teorii. Nie tylko pięknego słownictwa. Nie tylko rytuału. Ma nauczyć, jak wprowadzać w stan hipnozy, jak prowadzić sugestię, jak obserwować reakcje, jak nie przekraczać granic, jak nie robić z siebie zbawcy i jak rozumieć, że hipnoza jest narzędziem, a nie licencją na bycie cudotwórcą.


Czym właściwie jest szkoła hipnoterapii?

Szkoła hipnoterapii to najczęściej kurs albo cykl szkoleń, który ma nauczyć korzystania z hipnozy w pracy z drugim człowiekiem. W zależności od programu może obejmować podstawy hipnozy, indukcje hipnotyczne, sugestie, autohipnozę, pracę z przekonaniami, trans, regresję, techniki ideomotoryczne, pracę z bólem, stresem, nawykami, emocjami, lękiem, pewnością siebie, wystąpieniami, sportem albo zmianą zachowania.

Tylko trzeba rozróżnić dwie rzeczy: hipnozę i hipnoterapię. Hipnoza jest stanem i zestawem zjawisk związanych ze skupioną uwagą, zmniejszoną świadomością peryferyjną i zwiększoną reakcją na sugestię. Tak definiuje ją APA Division 30 [1]. Hipnoterapia natomiast to używanie hipnozy w celu terapeutycznym, rozwojowym, regulacyjnym albo zmianowym. Można więc nauczyć się technik hipnotycznych, ale to nie znaczy automatycznie, że człowiek jest gotowy do pracy z ciężkimi zaburzeniami, traumą, depresją, uzależnieniami czy poważnymi objawami medycznymi.

I tutaj zaczyna się poważna część tematu.

Bo sama umiejętność wprowadzenia kogoś w trans nie czyni Cię terapeutą od wszystkiego. Tak samo jak umiejętność zrobienia zastrzyku nie czyni Cię lekarzem, a umiejętność rzucenia kimś przez biodro nie robi z Ciebie chirurga ortopedy. Hipnoza jest narzędziem. Potężnym, ale nadal narzędziem. A narzędzie wymaga kontekstu, etyki, odpowiedzialności i świadomości granic.


Szkoła hipnoterapii nie powinna uczyć tylko „technik”

Jednym z największych błędów w nauce hipnozy jest obsesja na punkcie technik. Ludzie chcą listy: szybka indukcja, pogłębienie, kotwica, regresja, sugestia, metafora, wybudzenie. Jakby hipnoza była zestawem magicznych przycisków. Naciśnij tu, powiedz to, zrób pauzę, klient odleci, problem znika, wystaw fakturę, wszyscy szczęśliwi.

No nie.

Technika bez rozumienia człowieka jest jak nóż w ręku kogoś, kto nie wie, czy kroi chleb, czy kabel pod napięciem. Możesz znać dziesięć indukcji i nadal nie umieć prowadzić procesu. Możesz znać pięćdziesiąt sugestii i nie wiedzieć, kiedy ich nie używać. Możesz zrobić efektowną katalepsję ręki, a potem kompletnie zgubić się, kiedy klient dotknie emocji, której się nie spodziewałeś.

Dobra szkoła hipnoterapii powinna uczyć nie tylko „co powiedzieć”, ale też po co to powiedzieć, kiedy to powiedzieć, komu tego nie mówić i co zrobić, jeśli reakcja pójdzie inaczej niż w skrypcie. To jest różnica między odklepaniem procedury a pracą z żywym człowiekiem.

Hipnoza to nie jest recytowanie tekstu. To kalibracja. Obserwacja oddechu, mikroreakcji, napięcia, mimiki, tempa, oporu, zgody, zaangażowania i bezpieczeństwa. Jeśli kurs tego nie uczy, tylko daje gotowe formułki, to uczysz się bardziej aktorstwa niż hipnozy.


Praktyka albo śmierć. Inaczej zostaje teoria z brokatem

Jeśli szkoła hipnoterapii opiera się głównie na teorii, a praktyki jest mało, to jest problem. Hipnozy nie nauczysz się z samego słuchania wykładu. Możesz zrozumieć definicje, historię, modele i badania, ale dopóki nie poprowadzisz człowieka, nie usłyszysz własnego głosu, nie zobaczysz reakcji i nie poczujesz tego dziwnego momentu, w którym druga osoba faktycznie zaczyna wchodzić w sugestię — to wiesz o hipnozie mniej, niż Ci się wydaje.

Hipnoza jest doświadczeniowa. Trzeba ją przeżyć z obu stron: jako osoba prowadzona i jako osoba prowadząca. Dopiero wtedy zaczynasz rozumieć, że trans nie zawsze wygląda spektakularnie, że ludzie reagują różnie, że opór nie zawsze jest oporem, że cisza bywa mocniejsza niż kolejne zdanie, że tempo głosu ma znaczenie, że słowo może budować albo rozwalać, i że czasem najważniejsze jest nie to, jaką technikę znasz, tylko czy potrafisz nie przeszkadzać procesowi.

Dlatego przy wyborze szkoły hipnoterapii warto sprawdzić, czy szkolenie daje realną praktykę, czy tylko oglądanie prowadzącego. Czy uczestnicy pracują w parach? Czy prowadzą sesje pod okiem trenera? Czy uczą się indukcji klasycznych i szybszych? Czy mają możliwość doświadczenia transu? Czy dostają informację zwrotną? Czy kurs pokazuje błędy, a nie tylko idealne demonstracje?

Bo idealna demonstracja na scenie jest fajna. Ale prawdziwa nauka zaczyna się wtedy, kiedy siadasz przed człowiekiem i masz go poprowadzić.


Certyfikat to nie kompetencja

Certyfikat po kursie hipnozy może być ważny. Porządkuje ścieżkę, potwierdza udział, daje symbol ukończenia szkolenia i czasem jest wymagany w danej organizacji lub środowisku. Ale certyfikat nie jest magicznym amuletem kompetencji. Możesz mieć certyfikat i nadal nie umieć pracować. Możesz nie mieć piętnastu dyplomów na ścianie, a mieć świetną praktyczną rękę, jeśli naprawdę rozumiesz proces i ćwiczysz.

To nie znaczy, że certyfikaty są bez sensu. Znaczy tylko, że trzeba przestać ich fetyszyzować.

W świecie hipnozy funkcjonują różne organizacje i standardy, na przykład Society for Clinical and Experimental Hypnosis czy International Society of Hypnosis, które podkreślają znaczenie etyki, kompetencji, odpowiedzialnego szkolenia i ograniczania użycia hipnozy do zakresu własnych kwalifikacji [2][3]. European Society of Hypnosis w swoich wytycznych etycznych zaznacza, że kompetencja w technikach hipnotycznych sama w sobie nie jest wystarczającą podstawą do prowadzenia profesjonalnych usług klinicznych albo naukowych [4].

I to jest bardzo ważne zdanie.

Bo można nauczyć się hipnozy jako narzędzia do pracy rozwojowej, sportowej, mentalnej, coachingowej, komunikacyjnej albo wspierającej. Ale jeśli ktoś chce pracować z ciężką traumą, depresją, psychozą, uzależnieniami, zaburzeniami odżywiania, ostrymi stanami samobójczymi albo poważnymi objawami medycznymi, to sama szkoła hipnoterapii nie wystarczy. Tu potrzebne są szersze kompetencje, diagnoza, praca interdyscyplinarna albo odpowiednie kwalifikacje kliniczne.

Dobra szkoła nie udaje, że po weekendzie robisz się wszechmocny.


Czy hipnoterapeuta to zawód regulowany?

W Polsce temat hipnoterapii jest bardziej złożony, niż lubi to pokazywać marketing. Samo słowo „hipnoterapeuta” nie funkcjonuje w świadomości publicznej tak jednoznacznie jak lekarz, psycholog czy psychoterapeuta. Rynek szkoleń jest zróżnicowany, a różne kursy mogą przyjmować różne standardy, nazwy i modele pracy. Dlatego osoba szukająca szkoły hipnoterapii powinna mieć świadomość, że certyfikat z kursu nie daje automatycznie uprawnień medycznych, psychologicznych ani psychoterapeutycznych.

To jest ważne nie po to, żeby straszyć, tylko żeby nie robić sobie iluzji. Jeśli uczysz się hipnozy, uczysz się potężnego narzędzia wpływania na uwagę, sugestię, stan i doświadczenie. Ale zakres, w jakim możesz go używać zawodowo, powinien wynikać z Twoich kompetencji, wykształcenia, doświadczenia, etyki i realnego przygotowania do pracy z danym problemem.

Możesz używać hipnozy do autohipnozy, pracy ze stresem, wystąpień, sportu, motywacji, nawyków, relaksu, komunikacji, pewności siebie, pracy z przekonaniami czy rozwoju osobistego. Ale jeśli zaczynasz wchodzić w obszary kliniczne, musisz wiedzieć, gdzie są granice. To nie jest miejsce na ego. To jest miejsce na odpowiedzialność.

Hipnoza daje narzędzie. Nie daje immunitetu od głupoty.


Czego powinna uczyć dobra szkoła hipnoterapii?

Dobra szkoła hipnoterapii powinna zaczynać od fundamentu: czym jest hipnoza, czym nie jest, jakie są mity, jak działa sugestia, czym różni się relaks od transu, jaką rolę pełni uwaga, wyobraźnia, oczekiwanie, ciało, głos i kontekst. Bez tego człowiek zaczyna powtarzać cudze formułki, ale nie wie, co właściwie robi.

Potem powinna wejść praktyka indukcji. Klasyczne indukcje, indukcje przez relaks, indukcje przez koncentrację, elementy indukcji szybkich, praca z pogłębianiem transu, wybudzeniem, bezpieczeństwem, kontraktem i reakcjami klienta. Uczestnik powinien rozumieć, że szybka indukcja nie jest cyrkową sztuczką, tylko narzędziem, które wymaga kontekstu, zgody, autorytetu, dynamiki i odpowiedzialności.

Kolejna warstwa to sugestie. Jak je budować? Jak mówić językiem klienta? Jak nie wciskać mu swoich interpretacji? Jak pracować z metaforą? Jak używać presupozycji? Jak tworzyć sugestie, które są możliwe do przyjęcia przez system, a nie brzmią jak plastikowa afirmacja? Jak pracować z oporem, który często nie jest przeszkodą, tylko informacją?

Dalej: etyka i granice. Co robić, a czego nie robić? Kiedy nie prowadzić sesji? Kiedy odesłać do specjalisty? Jak nie wzmacniać fałszywych wspomnień? Jak nie robić z hipnozy narzędzia manipulacji? Jak nie obiecywać cudów? Jak odróżnić pracę rozwojową od klinicznej? Jak mówić o efektach uczciwie?

I wreszcie: integracja. Co po sesji? Jak klient ma przenieść zmianę do życia? Jak pracować z autohipnozą? Jak budować nowe zachowania? Jak nie robić z hipnozy emocjonalnego show, które dobrze wygląda, ale nic nie zmienia?


Hipnoza sceniczna i hipnoterapia: jedno bez drugiego jest uboższe

Wielu ludzi próbuje oddzielić hipnozę sceniczną od hipnoterapii tak, jakby jedna była brudnym cyrkiem, a druga świętą kliniką. To jest zbyt proste. Hipnoza sceniczna pokazuje coś bardzo ważnego: jak szybko człowiek może reagować na sugestię, rolę, kontekst, oczekiwanie, autorytet i dynamikę grupy. Hipnoterapia pokazuje, jak te mechanizmy wykorzystać bardziej odpowiedzialnie, subtelnie i celowo.

Pomijanie jednego albo drugiego to kastracja tematu. Jeśli znasz tylko sceniczną stronę, możesz robić efekty, ale nie rozumieć głębokiego procesu. Jeśli znasz tylko terapeutyczną stronę, możesz być tak delikatny i poprawny, że stracisz kontakt z potęgą sugestii, doświadczenia i zjawisk hipnotycznych.

Dobra szkoła hipnozy powinna przynajmniej pokazywać oba światy. Nie po to, żeby każdy robił pokazy sceniczne. Po to, żeby zrozumieć, do czego zdolny jest umysł, kiedy wchodzi w sugestię. Scena daje brutalną lekcję z dynamiki transu. Terapia daje lekcję odpowiedzialności.

Razem dają pełniejszy obraz.


Czy szkoła hipnoterapii online wystarczy?

Szkolenia online mają swoje miejsce. Można przez internet nauczyć się teorii, historii, modeli, struktury sesji, języka, podstaw neurobiologii i wielu elementów technicznych. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ktoś obiecuje, że po samym kursie online, bez realnej praktyki z człowiekiem, będziesz gotowy do profesjonalnej pracy hipnotycznej.

Hipnoza wymaga kontaktu. Wymaga słyszenia reakcji, czucia tempa, obserwowania ciała, pracy z nieprzewidywalnością i błędem. Online można wiele zrozumieć, ale praktyki nie da się całkowicie zastąpić oglądaniem nagrania. To trochę jak z nauką sportów walki: możesz obejrzeć tysiąc filmów o kopnięciach, ale dopiero mata pokazuje, czy umiesz stać na nogach.

Dlatego jeśli szukasz szkoły hipnoterapii, warto pytać: czy jest praktyka na żywo? Czy są ćwiczenia? Czy jest feedback? Czy prowadzący widzi uczestników w działaniu? Czy kurs uczy pracy z realnym człowiekiem, czy tylko dostarcza wiedzy?

Nie mam nic przeciwko online jako elementowi nauki. Mam problem z udawaniem, że samo online wystarczy do opanowania narzędzia, które działa przez relację, głos, uwagę, ciało i reakcję.


Jak wybrać szkołę hipnoterapii? Konkretna checklista

Jeśli szukasz szkoły hipnoterapii, nie patrz tylko na certyfikat, cenę i obietnice. Sprawdź kilka rzeczy:

  1. Czy szkolenie zawiera dużo praktyki, czy głównie teorię?
  2. Czy uczestnicy prowadzą ćwiczenia i sesje pod okiem trenera?
  3. Czy prowadzący realnie pracuje hipnozą, czy tylko jej uczy?
  4. Czy program obejmuje etykę, granice i przeciwwskazania?
  5. Czy uczysz się zarówno indukcji, jak i sugestii, pogłębiania, wybudzania oraz autohipnozy?
  6. Czy kurs pokazuje, czym hipnoza jest, ale też czym nie jest?
  7. Czy prowadzący nie obiecuje cudów i nie robi z hipnozy magicznego leku na wszystko?
  8. Czy jest mowa o odpowiedzialności przy pracy z pamięcią, traumą, depresją, objawami medycznymi?
  9. Czy uczysz się kalibracji, czyli obserwacji reakcji drugiej osoby?
  10. Czy po kursie wiesz, jak praktykować dalej, a nie tylko masz dyplom do zdjęcia na Facebooka?

To ostatnie jest ważne. Bo prawdziwa szkoła hipnoterapii nie kończy się na odebraniu certyfikatu. Ona dopiero wtedy się zaczyna. Potem jest praktyka, czytanie, ćwiczenie, superwizja, konsultacje, doświadczenie, błędy, poprawki i pokora.

Certyfikat można dostać w weekend. Rękę do pracy buduje się dłużej.


Czerwona flaga: czego unikać?

Uciekaj od szkoły hipnoterapii, która obiecuje, że po jednym weekendzie będziesz leczyć wszystko. Uciekaj od prowadzących, którzy mówią, że hipnoza zastępuje medycynę, psychoterapię, psychiatrię albo diagnozę. Uciekaj od ludzi, którzy obiecują stuprocentową skuteczność, gwarantują usunięcie traumy w jednej sesji, wciskają poprzednie wcielenia jako fakt kliniczny albo mówią, że „podświadomość zawsze zna prawdę”, więc nie trzeba myśleć.

To są niebezpieczne skróty.

Uważaj też na kursy, które robią z hipnozy manipulację. Hipnoza i NLP bywają przedstawiane jako narzędzia wpływu na ludzi, sprzedaży, kontroli i „czytania umysłu”. Jasne, słowo ma moc. Komunikacja ma moc. Sugestia ma moc. Ale jeśli szkoła uczy Cię głównie, jak obchodzić cudzą świadomość i przepychać swoje cele, to nie jest rozwój. To jest elegancko nazwane draństwo.

Etyka nie jest dodatkiem do hipnozy. Etyka jest hamulcem bezpieczeństwa. Bez niej hipnoza zmienia się z narzędzia zmiany w narzędzie nadużycia.


Dobra szkoła hipnoterapii uczy pokory wobec człowieka

Hipnoza potrafi dać spektakularne efekty. Kto raz zobaczy naprawdę dobrą indukcję, katalepsję, analgezję, amnezję, zmianę stanu albo potężną reakcję na sugestię, ten wie, że umysł człowieka jest bardziej plastyczny, niż lubimy udawać. Ale właśnie dlatego potrzebna jest pokora.

Bo kiedy początkujący zobaczy, że „to działa”, może mu odbić. Nagle myśli, że ma klucz do ludzi. Że rozumie podświadomość. Że będzie zdejmował blokady jak naklejki z laptopa. Że każdy problem to tylko kwestia odpowiedniej formułki. I wtedy zaczyna się robić niebezpiecznie.

Dobra szkoła hipnoterapii powinna studzić ego, nie pompować je jak balon na festynie. Powinna mówić: tak, hipnoza działa; tak, sugestia jest potężna; tak, człowiek może zmienić stan szybciej, niż myślisz. Ale też: nie wszystko jest dla Ciebie, nie wszystko jest hipnozą do rozwiązania, nie każdy klient jest dla Ciebie, nie każda reakcja jest sukcesem i nie każde wspomnienie jest faktem.

Pokora nie osłabia hipnotyzera. Pokora sprawia, że nie staje się idiotą z narzędziem większym niż jego świadomość.


Szkoła hipnoterapii a NLP

Wiele szkoleń łączy hipnozę z NLP. I tu znowu trzeba mieć dwójmyślenie. NLP ma wokół siebie sporo kontrowersji, marketingowego dymu i obietnic, które czasem lecą dalej niż rozsądek. Z drugiej strony NLP dało praktykom sporo użytecznych narzędzi językowych, modeli pracy z reprezentacjami, submodalnościami, kotwiczeniem, strukturą doświadczenia i komunikacją. Problem nie leży w tym, że ktoś używa NLP. Problem leży w tym, czy robi z niego religię.

Hipnoza i NLP mogą się dobrze uzupełniać, jeśli traktujesz NLP jako zestaw narzędzi komunikacyjnych i modelujących doświadczenie, a nie jako nieomylną naukę o człowieku. Hipnoza daje stan, skupienie, sugestię i pracę z reakcją. NLP może dawać język, strukturę, zmianę reprezentacji, kotwice, pracę z modalnościami i wzorcami myślenia.

W praktyce to połączenie może być bardzo użyteczne, szczególnie w pracy z pewnością siebie, emocjami, stresem, wystąpieniami, sportem, sprzedażą, zmianą nawyków i przekonaniami. Ale znów: narzędzia nie zwalniają z myślenia. Nie wystarczy znać technikę. Trzeba wiedzieć, kiedy jej użyć, a kiedy odpuścić.


Szkoła hipnoterapii dla siebie czy do pracy z klientami?

Nie każdy, kto idzie do szkoły hipnoterapii, musi od razu chcieć pracować z klientami. Część osób chce nauczyć się autohipnozy, regulacji emocji, pracy ze stresem, lepszej komunikacji, wystąpień, koncentracji, pracy z ciałem albo po prostu zrozumieć, jak działa umysł. I to jest świetny powód.

Autohipnoza może być jednym z najbardziej praktycznych efektów nauki hipnozy. Bo jeśli nauczysz się regulować własny stan, kierować uwagę, tworzyć sugestie, pracować z oddechem, obrazem i napięciem, to przestajesz być wyłącznie ofiarą swojego nastroju. Nie zawsze wygrasz z emocją od razu. Ale zaczynasz mieć narzędzia.

Jeśli natomiast chcesz pracować z innymi, poprzeczka idzie wyżej. Wtedy musisz uczyć się nie tylko technik, ale też odpowiedzialności. Klient nie jest poligonem dla Twojej fascynacji. Klient przychodzi z problemem, emocją, historią, oczekiwaniem i zaufaniem. Jeśli nie wiesz, co robisz, możesz nie tylko nie pomóc, ale też namieszać.

Dlatego dobra szkoła powinna jasno pokazywać różnicę między używaniem hipnozy dla siebie, w rozwoju, w pracy mentalnej, a pracą terapeutyczną z drugim człowiekiem.


Czy warto iść do szkoły hipnoterapii?

Warto, jeśli naprawdę chcesz nauczyć się hipnozy praktycznie, a nie tylko mieć certyfikat. Warto, jeśli interesuje Cię umysł, sugestia, komunikacja, praca ze stanem, ciało, emocje i zmiana. Warto, jeśli rozumiesz, że hipnoza to nie magia, tylko bardzo konkretne narzędzie pracy z uwagą, wyobraźnią, znaczeniem i reakcją.

Nie warto, jeśli szukasz szybkiej tożsamości eksperta. Nie warto, jeśli chcesz po weekendzie „leczyć ludzi”. Nie warto, jeśli bardziej kręci Cię władza nad drugim człowiekiem niż odpowiedzialność. Nie warto, jeśli chcesz dostać gotowy skrypt, który zdejmie z Ciebie konieczność myślenia.

Dobra szkoła hipnoterapii może otworzyć głowę. Może pokazać, jak potężne jest słowo. Może nauczyć Cię, że stan człowieka nie jest przypadkiem. Może dać narzędzia do pracy z emocją, sugestią, ciałem i przekonaniem. Może też brutalnie pokazać, że o człowieku wiesz mniej, niż Ci się wydawało.

I to jest dobre.

Bo od tego zaczyna się realna nauka.


Praktyczny kurs hipnozy i NLP – dla kogo?

Jeśli szukasz praktycznego wejścia w hipnozę, warto patrzeć na szkolenia, które nie kończą się na suchych definicjach, tylko stawiają na doświadczenie. Na stronie https://www.oproblemachinaczej.pl/kurs-hipnozy/ znajdziesz Certyfikowany kurs Hipnoza i NLP w Praktyce, prowadzony stacjonarnie przez Bartłomieja Florka. Opis kursu podkreśla praktyczny charakter szkolenia, naukę wprowadzania siebie i innych w trans hipnotyczny, klasyczną indukcję, autohipnozę, podstawowe elementy hipnoterapii, kotwice, modulację głosu, błyskawiczną indukcję oraz elementy NLP, takie jak modalności, submodalności, systemy reprezentacji i metaprogramy [5].

To nie musi być opcja dla każdego. I dobrze. Nie każdy kurs jest dla każdego człowieka. Jeśli ktoś szuka stricte klinicznej ścieżki w ramach medycyny albo psychoterapii, powinien patrzeć na szkolenia zgodne z jego profesją, organizacją zawodową i zakresem uprawnień. Jeśli ktoś szuka bardzo praktycznego kursu, który łączy hipnozę, NLP, doświadczenie, pracę ze stanem i nacisk na realne ćwiczenie, taki kierunek może być sensowny.

Najważniejsze jest jedno: nie wybieraj szkoły hipnoterapii dlatego, że ładnie brzmi. Wybieraj dlatego, że program, prowadzący i forma szkolenia odpowiadają temu, czego naprawdę chcesz się nauczyć.


Podsumowanie: szkoła hipnoterapii to początek, nie korona na głowę

Szkoła hipnoterapii może być świetnym początkiem drogi. Może nauczyć Cię hipnozy, sugestii, pracy ze stanem, językiem, ciałem i emocją. Może pokazać, że człowiek jest bardziej plastyczny, niż myśli. Może dać narzędzia do pracy z sobą i innymi. Ale nie powinna robić z Ciebie samozwańczego zbawcy po kilku dniach szkolenia.

Hipnoza wymaga praktyki. Wymaga etyki. Wymaga pokory. Wymaga świadomości granic. Wymaga rozumienia, że słowo potrafi zmieniać stan człowieka, ale też potrafi mu zrobić krzywdę, jeśli używa go ktoś nieodpowiedzialny.

Dlatego dobra szkoła hipnoterapii nie powinna obiecywać cudów. Powinna dawać fundament, praktykę, narzędzia i świadomość, że prawdziwa nauka zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz kolekcjonować techniki, a zaczynasz rozumieć człowieka.

Bo hipnoza nie jest sztuczką.

Hipnoza jest rozmową z tą częścią człowieka, która często reaguje szybciej, niż on zdąży pomyśleć.

I jeśli chcesz się tego uczyć — ucz się porządnie.

Nie dla certyfikatu.

Dla kompetencji.

 

Certyfikowany kurs: Hipnoza i NLP w Praktyce – zapisz się tutaj : https://www.oproblemachinaczej.pl/kurs-hipnozy/

 

Współpraca indywidualna i szkolenia dla firm : oproblemachinaczej.pl/wspolpraca

 

Przypisy / bibliografia

[1] APA Division 30 — definicja hipnozy
Elkins, G. R., Barabasz, A. F., Council, J. R., & Spiegel, D. (2015). Advancing Research and Practice: The Revised APA Division 30 Definition of Hypnosis. International Journal of Clinical and Experimental Hypnosis, 63(1), 1–9.
Link PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25365125/
APA Division 30 definiuje hipnozę jako stan świadomości obejmujący skupioną uwagę, zmniejszoną świadomość peryferyjną i zwiększoną zdolność odpowiedzi na sugestię.

[2] Society for Clinical and Experimental Hypnosis — etyka, szkolenia i kompetencje
SCEH. Code of Ethics oraz informacje o szkoleniach.
Link: https://www.sceh.us/code-of-ethics
SCEH podkreśla znaczenie etycznej praktyki, kompetencji oraz szkoleń opartych na dowodach i przeznaczonych m.in. dla klinicystów, lekarzy, badaczy i studentów.

[3] International Society of Hypnosis — kodeks etyczny
International Society of Hypnosis. Code of Ethics, revised July 2018.
Link: https://www.ishhypnosis.org/administration/code-of-ethics/
ISH wskazuje, że celem organizacji jest utrzymywanie wysokich standardów zawodowych w praktyce hipnozy klinicznej, dydaktycznej i eksperymentalnej.

[4] European Society of Hypnosis — wytyczne etyczne
European Society of Hypnosis. Ethical Guidelines.
Link PDF: https://esh-hypnosis.eu/wp-content/uploads/2010/01/esh-ethical-guidelines.pdf
Wytyczne ESH zaznaczają, że kompetencja w technikach hipnotycznych sama w sobie nie jest wystarczającą podstawą do prowadzenia profesjonalnych usług klinicznych lub naukowych.

[5] Certyfikowany kurs Hipnoza i NLP w Praktyce — oproblemachinaczej.pl
Bartłomiej Florek. Certyfikowany kurs hipnozy, szkolenia z hipnoterapii i NLP w praktyce.
Link: https://www.oproblemachinaczej.pl/kurs-hipnozy/
Opis kursu wskazuje na stacjonarną formę, nacisk na praktykę i doświadczanie, naukę transu hipnotycznego, klasycznych i błyskawicznych indukcji, autohipnozy, kotwic, modulacji głosu oraz elementów NLP.

Hall of Fame OPINIE

Mateusz "Don Diego" Kubiszyn - 3 krotny Mistrz Świata K1, Gromda Champion
"Jestem człowiekiem wielozadaniowym i mam na głowie sporo obowiązków: praca strażaka, prowadzenie działalności gospodarczej oraz dodatkowo uprawiam sport zawodowy (sporty walki). Natłok obowiązków, towarzyszący temu stres powodowały narastające zmęczenie i zaniedbywanie obowiązków. Współpraca z Bartkiem polegała przede wszystkim na nauce efektywnego odpoczynku i regeneracji podczas popołudniowych drzemek. Już od pierwszej sesji poczułem różnicę, nauczyłem się zasypiać szybko (co wydłużyło całkowity czas snu) i widzę poprawę w efektywności moich działań w życiu codziennym."
Sprawdź
Krzysztof Rzeźnik - Właściciel GPPH
"Bartek ma naprawdę mega podejście i potrafi trafnie rozwikłać sedno każdego aspektu, który razem poruszamy. Po spotkaniach z nim wychodzi się z gotowym i poukładanym w głowie planem działania. Spotkania są bardzo rzeczowe, oparte na praktycznych przykładach i na jego szerokiej wiedzy. A co też ważne - jeśli wie wcześniej o tematach do opracowania - jest zawsze do nich bardzo dobrze przygotowany. Bartek to osoba która naprawdę angażuje się w drugiego człowieka i pomaga spojrzeć na procesy myślowe oraz działania z różnych perspektyw, czyniąc podejmowanie decyzji o wiele bardziej świadomym. Często jest tak, że sami wiemy czego chcemy, a odpowiedzi są w nas - a Bartek jest tą osobą, która wybitnie pomaga z tego korzystać"
Sprawdź
Dawid Malczyński - YouTuber i Biznesmen
"Mega profesjonalista, z indywidualnym podejściem! Pracowaliśmy razem 3 miesiące i po każdej sesji czułem olbrzymią poprawę swojego mentalu! Polecam z całego serca!"
Sprawdź
Wiesław Piechota - Właściciel GPPH
"Dzięki współpracy z Bartkiem wróciłem do swoich starych, dobrych nawyków - takich jak np. codzienne czytanie książek. Spotkania z nim pomogły mi uporządkować sposób działania oraz zarządzanie czasem, dzięki czemu mogę bardziej świadomie podchodzić do codziennych wyzwań - zarówno zawodowych, jak i prywatnych. Dzięki temu mogę dużo skuteczniej kontynuować swój rozwój osobisty i zawodowy oraz podejmować decyzje z większym spokojem i pewnością."
Sprawdź
Katarzyna Jakubowska - Rekordzistka Guinnessa i Mistrzyni Polski
"Bartłomiej Florek to osoba z niewiarygodnym doświadczeniem! Bartek przygotowywał mnie mentalnie do Rekordu Guinnessa w kontakcie całego ciała z lodem. Miałam kilka sesji autohipnozy. Podczas ustanawiania rekordu byliśmy w kontakcie telefonicznym. Kiedy gasło mi słoneczko Bartek przywracał mi jego blask. To niesamowita osoba działająca cuda. Mój rekord jest również rekordem Bartka! Dziękuję bardzo za pokazanie mi jak można zrobić więcej niż nam się wydaje."
Sprawdź
Krzysztof Gąsior - Co-founder SmartLunch.pl
"Wyszedłem z naszych sesji tak naładowany energią, że moje cele boją się mnie, a nie ja ich :) Bartek nie tylko otworzył mi oczy, ale i kopnął w tyłek – w najlepszym możliwym sensie. Polecam każdemu kto chce działać."
Sprawdź
Rafał Włodarczyk
"Siemanko, jak powiedziałem tak zrobiłem, wróciłem na zawody rok później i rozjebałem. Nawet wykręciłem rekord Niemiec. Niezmiennie dzięki bo ten sukces po części jest dzięki Tobie. W głowie do dziś mam mental wypracowany przy Twoich wskazówkach, bo to nie było szczęście tylko moja ciężka praca."
Sprawdź
Łukasz Szpunar - 5x Rekordzista Guinnessa
„Jeśli chodzi o rozwój osobisty, przerabiałem wiele technik i programów, których jest mnóstwo na rynku. Czasem wszystkiego jest tak dużo, że ciężko wybrać to, co będzie dla Ciebie najskuteczniejsze. Tak właśnie było w moim przypadku. Już od pierwszej sesji u Bartka, wiedziałem że dobrze trafiłem, bo wybrał dla mnie narzędzia, które będą najbardziej skuteczne w tym, co chce osiągnąć... A praca z moją podświadomością podczas transu hipnotycznego, była dopełnieniem tego, czego potrzebowałem. Uprawiam bardzo świeży i ciężki sport jakim jest morsowanie wyczynowe. Polega to na spędzeniu jak największej ilości czasu w balii z wodą i lodem, która ma zbliżoną temperaturę 0 stopni. Mój wynik zależy od mojej silnej woli, ale również bariery bezpieczeństwa. Bo gdy temperatura ciała spadnie za nisko, to udział w tym momencie się kończy. Muszę tak pokierować swoim organizmem, by w tym dyskomforcie znalazeźć komfort i wtedy temperatura się utrzyma, a mój organizm będzie pracował jak szwajcarski zegarek. Ćwiczenia pracy nad umysłem oraz hipnoza, pozwoliła mi osiągnąć rewelacyjny czas 4 godzin. A Bartek jest jednym z ojców tego sukcesu. Polecam serdecznie. Jest to jeden z najlepszych trenerów mentalnych w Polsce jakich poznałem.”
Sprawdź
Paweł Kaczmarczyk - Druga Strona Medalu
"Świetne podejście do klienta, dobranie narzędzi do pracy i potencjalnych rozwiązań problemów. Dzięki Bartkowi dowiedziałem się, że narcyzm nie musi być wadą i można używać go mądrze!"
Sprawdź
Wiktoria Pleśniak - 5x Mistrzyni MMA Polska 2024/25
"Współpracę z Bartkiem zaczęłam dość niedawno, natomiast już widzę efekty naszych spotkań. Z jego pomocą udało mi się wywalczyć 2 złote medale na Mistrzostwach Polski No Gi oraz 10-tych Mistrzostwach Mma Polska. Profesjonalne podejście, skuteczne metody dzięki którym możemy osiągać niesamowite rezultaty. Naprawdę polecam każdemu, kto poszukuje wsparcia w procesie samorozwoju i osiągania celów! :)"
Sprawdź
Waldemar Piotrowski - Prezes Zarządu JOBFORME
"Szkolenie biznesowe obejmujące zagadnienia marketingu, odporności na stres, zarządzania czasem oraz radzenia sobie z wyzwaniami oceniamy bardzo pozytywnie. Było ono nie tylko merytoryczne, ale również dostosowane do potrzeb naszego kilkunastoosobowego zespołu. Bartek wykazał się profesjonalnym podejściem, świetnie angażując uczestników i tworząc atmosferę sprzyjającą nauce oraz otwartej dyskusji. Przekazana wiedza była praktyczna i oparta na konkretnych przykładach, co ułatwia jej zastosowanie w codziennej pracy. Szczególnie doceniliśmy sposób prowadzenia warsztatów – były one dynamiczne, interaktywne i dostarczały wielu inspiracji. Całość przebiegła sprawnie, a program szkolenia został zrealizowany w ciekawy i przemyślany sposób. Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów, a zdobyte umiejętności na pewno przełożą się na jeszcze lepsze wyniki w naszej działalności. Polecamy to szkolenie każdemu, kto chce rozwijać swój zespół w obszarze kluczowych kompetencji biznesowych."
Sprawdź
Oskar Poźniak - Mistrz Polski MMA 2023
"Współpracuje z Bartkiem już od dłuższego czasu i od tego momentu realizuje wszystkie swoje cele w 100%! Bartek z jego hipnozą oraz rozpisywaną przez niego dietą, okazał się ostatnim niezbędnym elementem w moich przygotowaniach. Podczas naszej współpracy stoczyłem 7 walk, z czego wygrałem wszystkie i podczas tego procesu zdobyłem tytuł Mistrza Polski. Pozytywne skutki naszej współpracy da się również odczuć w życiu codziennym -  większą pewność siebie, samodyscyplina czy kontrola nad emocjami. Dzięki Bartek jeszcze raz i serdecznie polecam tego gościa!"
Sprawdź
Maciej Nowak - Wiceprezes MTM
"Bartłomiej, znany mi bardziej jako „Łysy Magik”, to człowiek o niesamowitej cierpliwości i wyjątkowej zdolności czytania ludzi. Już po pierwszych chwilach naszej znajomości wiedziałem, że mogę mu zaufać. To właśnie ta intuicja i profesjonalizm sprawiły, że poczułem się pewnie, wiedząc, że wszystko, czym się z nim dzielę, zostanie między nami. Do tej pory miałem przekonanie, że ludzie zajmujący się takimi tematami ograniczają się do słuchania, by potem wystawić rachunek i zapisać na kolejną wizytę. Bartek pokazuje, że można to robić inaczej. To człowiek godny zaufania, który nie tylko wskazuje właściwą drogę, ale przede wszystkim daje „wędkę” – to od nas zależy, jak ją wykorzystamy. Jeśli ktoś zastanawia się nad wyborem osoby, która będzie prawdziwym przewodnikiem, a nie tylko „profesjonalistą z wysokim cennikiem”, polecam Bartka z całego serca. To człowiek, który zaangażowaniem i troską wyprzedza wielu – nawet po godzinach potrafi zapytać, jak się czuję, lub rzucić zdanie, które rozważam potem przez cały dzień."
Sprawdź
Krzysztof Chodakowski - Doradca Ubezpieczeniowy UK
"Zaczynam rozumieć" - czyli krótka recenzja co przyniósł mi mentoring z Bartkiem. Zrozumiałem, że większość problemów - kreujemy sami lub wyolbrzymiam je bardziej niż to potrzebne. Moje podejście do życia całkowicie się zmieniło, a na problemy zacząłem reagować śmiechem lub "challenge accepted" niż złością i obwinianiem się - jak to było dotychczas. Po pierwszej rozmowie z Bartkiem zainspirowałem się. Po drugiej obudziłem, a po trzeciej utwierdziłem, że nie ma elixiru na szczęście - i tylko my sami decydujemy czy będziemy szczęśliwi czy nie. Niby to wiemy, a problem jest w tym - że tak naprawdę szczerze w to nie wierzymy. Na początku obawiałem się, że tylko sobie luźno rozmawiamy o wszystkim i niczym, ale latając z Bartkiem po tematach od mojego biznesu po moje życie prywatne - wszystko jak puzzle zaczęło łączyć się w całość. Myślałem, że otrzymam jakieś "rady i wskazówki" co i jak... lecz najlepsze w tym mentoring'u było to, że doszedłem do wszystkiego sam... czyli zgaduję, że taki niecny plan na mnie był uknuty od początku. PS. Do hipnozy podchodziłem z lekkim uśmiechem i mało poważnie... ale po pytaniu od znajomego po sesji z Bartkiem: " Ty jesteś jakiś zahipnotyzowany? " w czasie bardzo stresowej i trudnej sytuacji pomyślałem " chyba działa ".
Sprawdź
Przemysław
"Pisałem wcześniej już kilkukrotnie do Ciebie w sprawie porad i problemów ale teraz przychodzę nie z problemem a z podziękowaniem, ponieważ zdrowieje, moja relacja z samym sobą zaczyna zdrowieć. Zacząłem się tworzyć na nowo dzięki Twoim filmom, autohipnozom, rozmowy przez telefon którą odbyliśmy chyba z 2 lata temu, którą sam zaproponowałeś wtedy, takie szybkie 15 minut darmo. Zacząłem zauważać, że to nie otoczenie było i jest problemem ale to ja byłem problemem a dokładniej mówiąc, to moje myśli były problemem, to one mnie blokowały i były w mojej głowie przez wiele lat. Dotarło do mnie, że sam fakt, że doświadczałem przemocy psychicznej oraz emocjonalnej od własnych rodziców, którzy byli toksyczni sprawiło, że te myśli i blokady były w głowie ale już nie jestem od bardzo dawna tym małym dzieckiem, tym małym chłopcem, który się boi tego wszystkiego co mu rodzice robili i nie ma to już znaczenia obecnie. Wystawiam się na to z czym dotychczas miałem problemy, czy to reakcję ciała poprzez drżenie w określonych sytuacjach, czy to określone sytuację w których się znajduję i mnie triggerują to ja robię na przekór i działam mimo to. To jest to o czym niejednokrotnie mówiłeś, ekspozycja na dyskomfort itd, to kurwa działa w praktyce serio. Byłem tak podekscytowany samą myślą o tym, że doszedłem do pewnych przemyśleń, dzięki którym zrozumiałem bardzo wiele rzeczy, które obecnie ułatwią mi funkcjonowanie codzienne, że wziąłem i zacząłem pisać do Ciebie tego e-maila z podziękowaniem i jestem mega wdzięczny za robotę którą robisz 🔥💪🏻 bo gdybym na Ciebie nie natrafił to nie wiadomo co by było."
Sprawdź
Szymon Ostrowski - MMA Fighter
"Hipnoterapia u Bartka była strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o zmniejszenie stresu przed zawodami i walkami. Już po pierwszej sesji zauważyłem, że czuję się dużo spokojniejszy, bardziej opanowany i pewniejszy siebie. Pomogło mi to nie tylko lepiej radzić sobie z presją, ale też skupić się na swoich celach i rozwoju aby osiągać lepsze wyniki. Co ważne, zawsze mogę liczyć na pełne wsparcie ze strony Bartka, zarówno w trudniejszych chwilach, jak i wtedy, kiedy wszystko idzie zgodnie z planem – jest to niesamowicie przydatne i motywujące. Dzięki hipnoterapii z Bartkiem nauczyłem się lepiej radzić sobie z wyzwaniami w sporcie, dodatkowo wyciągać z życia jeszcze więcej, a wiedza która została mi przekazana zostanie ze mną na długo. Serdecznie polecam każdemu."
Sprawdź
Krystian Zupa - Profesjonalny jeździec, Menadżer stadnin koni
"Bartek ma profesjonalne podejście do klienta i świetny kontakt. Jest otwarty i holistycznie podchodzi do problemów. Stara się zrozumieć i doradzić, a nie wygłaszać tezy bez poparcia. Praca z nim już od pierwszego spotkania zmienia punkt widzenia i wrzuca myślenie na nowe tory."
Sprawdź
Mariusz - Lider Branży Stomatologicznej
"Bartka znam od pół roku. Zaczęliśmy od hipnozy, a potem przeszliśmy do pracy nad moim nastawieniem do biznesu i mogę szczerze powiedzieć, że odkąd poznałem Bartka, moje życie zmieniło się na lepsze. Zmiana o 300%. Obecnie pracujemy dużo nad moim mentalem. Bartek potrafi w ciągu godziny szybko zdiagnozować co, komu dolega i podpowiedzieć różne praktyczne rozwiązania. Polecam z całego serca."
Sprawdź
Arkadiusz Kaszuba - Low-kick World Champ / Pro MMA Fighter
"Podejście mentalne do życia i sportu jest bardzo ważne. Wszystko zaczyna i kończy się w naszej głowie. Praca nad mentalem i ciałem? Tylko u tego Gościa. Wspólnie robiliśmy mój limit wagowy przed EFM 2."
Sprawdź
Bartosz Rewera - Pro MMA Fighter
"Nie sądziłem, że hipnoza może być tak skuteczna i mimo, że pracujemy nad rzeczami związanymi z moim podejściem do walk, to rykoszetem dostaję chociażby moja samokontrola i podejście do życia. Pracujemy razem również na płaszczyźnie dietetycznej. Robienie wagi nigdy nie było tak proste."
Sprawdź
Łukasz Smarzyński - Bokser
"Należę do ludzi dla których doba jest o wiele za krótka. Dwunastogodzinna zmiana nad grillem, po 22 trening, a każdą wolną chwilę staram się poświęcić rodzinie i efektem tego jest przemęczenie, które w oczywisty sposób odbierało mi chęci do dalszej pracy, co skutkowało moim zaangażowaniem na 50% i brakiem progresu, a wręcz spadkiem wszelkich wyników. Ok. pół roku temu rozpocząłem współpracę z Bartłomiejem Florkiem, początkowo bardzo sceptycznie i z lekkim uśmiechem podchodziłem do tematu hipnozy jednak po namyśle stwierdziłem „co mi tam" I spróbowałem. Bartek okazał się naprawdę spoko gościem, który bardzo chętnie odpowiedział na wszelkie pytania, a także dopytał o wszystko nad czym chciałabym pracować. No i się zaczęło, po wstępie rozpoczęliśmy pierwszą sesję hipnotyczną w ciągu ok. godziny w bardzo przyjemnym stanie głębokiej relaksacji rozpocząłem pracę nad tym co chciałbym zmienić w swoim boksie, a efekty odczułem już w kolejnej walce. Warto spróbować."
Sprawdź
Daniel Bastrzyk
"Cześć Bartek, jeszcze raz chcę ci podziękować, widzę coraz więcej pozytywnych zmian, wygrałem z prokrastynacją, dodatkowo stałem się konfliktowy, z cichego chłopca do bicia stałem się gościem który nie ma problemu powiedzieć, nie, będzie pomojemu, to mi nie pasuje, lub spierdalaj, nie mam problemu z wywoływanie konfliktów gdy ktoś przekracza moje granice lub mnie nie szanuje, i nie dlatego że stało się to proste bo nie stało nadal jest stresujące ale mam to w dupie bo albo strach rucha cię albo ty go, stałem się dużo bardziej samo sterowny, długo by wymieniać, narazie to tylko początek bo ja się dopiero rozkręcam, Dzięki wielkie za twoją pomoc, "pozwól sobie", i "rób to tylko codziennie"
Sprawdź
Olaf Meller
"Jeśli chcesz: - Porozmawiać o swoich traumach z dzieciństwa - Przedyskutować swoje relacje z rodzicami i pozastanawiać się dlaczego jesteś taki a nie inny - Małymi krokami zacząć wyciszać swoje demony, szukać spokoju, a najlepiej znieczulenia od tego strasznego, ciężkiego życia… To poszukaj innego specjalisty ;) ALE. Jeśli chcesz dogadać się ze swoimi demonami. Umieć je wykorzystać tak żeby być na maksa skuteczny w swoim życiu. Wszystko jedno czy w sferze zawodowej czy osobistej. Jeśli chcesz czerpać z życia tyle ile się da. Omijać kompromisy i przeszkody. Pewnym siebie sięgać po swoje marzenia z uśmiechem na ustach. …To umów się na mentoring do Bartka. I lepiej się pospiesz, bo nie wiem czy w Polsce znajdziesz drugiego tak profesjonalnego i skutecznego gościa."
Sprawdź
Radosław Jasiński
"Siemanko. Muszę Ci podziękować za pracę którą wykonałeś, tak naprawdę od serca. Fajnie jest stawiać na swoim i być niezależnym, oraz nie mieć ciągle w głowie starej traumy. Jedynie szkoda że nie trafiłem do Ciebie parę lat temu. Robisz zajebistą robotę"
Sprawdź
Rafał
"20.02 odbyłem sesje, laczem video z mieszkania, która dotyczyła mojego leku przestrzennego. Bałem się tzw. dziurawej podłogi, czyli widzieć przestrzeń pod sobą. 28.02 sprawdziłem i powiem... pomogło. Wszedłem na most wiszący Blackforest Line. Z małym wsparciem kolegi i nierozglądajac się zbytnio w dół :) przeszłem i wróciłem. Nawet się nie pociłem. Wiadomo musiałem się trzymać poręczy i nie było zafajnie kiedy bujało mostem ale najważniejsze... nie czułem jak wcześniej strasznego lęku i nie miałem uczucia "zaciśniętej" klatki piersiowej. Przy końcach nawet puszczałem poręcz:) jeszcze pewnie kilka takich akcji i może będzie dobrze :)"
Sprawdź
Tomek Sornat
"Jestem zadowolony z materiałów do autohipnozy Bartka Florka. Jego podejście do procesu hipnotycznego jest niesamowicie skuteczne i inspirujące. Jego głos płynnie wprowadza mnie w podróż do głębokiego relaksu i transformacji. Materiały są pełne pozytywnej energii i motywacji. Dzięki nim mogłem odkryć nowe poziomy świadomości i zastosować hipnoterapię do własnego rozwoju i doświadczenia wewnętrznej transformacji. Jego technika skupia się na pozytywnych aspektach życia, samoulepszaniu i osiąganiu harmonii wewnętrznej. Czułem nieomal jego fizyczną obecność, wsparcie do działania po każdej sesji autohipnozy. Nagrania są skonstruowane w sposób budujący zaufanie i zapewniają bezpieczne i przyjemne doświadczenie hipnotyczne. Kto szuka sposobów na poprawę swojego samopoczucia, uwolnienie od stresu i rozwinięcie swojego potencjału znajdzie w nich nieocenioną pomoc."
Sprawdź
Kinga
"Pełen profesjonalizm. Rewelacyjny człowiek świetna współpraca. Jestem mega wdzięczna że tu trafiłam i polecam każdemu z całego serca 💜"
Sprawdź